21. Sierpień 2017

15 minut dziennie na marketing wystarczy

Opublikowany przez

Jako osoba prowadząca sklep internetowy na pewno masz zawsze dużo do zrobienia: wsparcie dla klientów, realizacja zamówień i wiele innych zadań. W efekcie marketing często jest spychany na dalszy plan.

Zwłaszcza wtedy, gdy nie ma odrębnego zespołu marketingowego, który przez cały dzień mógłby koncentrować się na optymalizacji kampanii lub testowaniu nowych kanałów reklamowych. Jednak nawet gdy nie masz pracowników, którzy mogliby całkowicie zaangażować się w zdobywanie nowych klientów, możesz wiele zdziałać, poświęcając każdego dnia kilkanaście minut na marketing.

Także wówczas, gdy masz do dyspozycji zespół ds. marketingu, koniecznie przeczytaj ten artykuł, ponieważ krok piąty dotyczy także Ciebie.

Z marketingiem jest jak z fitnessem: robić niedużo jest o wiele lepiej niż nie robić nic.

Jednak badania Infusionsoft wykazały, że co piąta firma nie zamierza inwestować w marketing online. Mimo że Internet jest już niemal wszechobecny, mobilny ruch w internecie przewyższa ruch generowany przez urządzenia desktopowe, a branża e-commerce dynamicznie rozwija się od wielu lat!

Zamiast ciągłego przesuwania obsługi marketingu na jutro, już dziś wykonaj pierwszy krok i w ten sposób zabezpiecz sobie duże zyski w przyszłości. Codziennie jeden krok — codziennie poświęć tylko 15 minut na marketing.

Krok 1: Opracowanie/wyszukiwanie pomysłów

Zanim przejdziesz do efektywnego reklamowania swojego sklepu internetowego, musisz zgromadzić pomysły, które to umożliwią.

Co pasuje do Twojego sklepu i co odpowiada Tobie najbardziej? Czy będzie to reklama na Facebooku lub Instagramie? Content marketing? Social selling? E-mail marketing?

Zacznij od poznania określonych metod marketingowych (tu bardzo przyda się m.in. nasz blog). Gdy już coś konkretnego znajdziesz, gdy w Twojej głowie zakiełkuje kilka pomysłów, zachowaj je na papierze, przeprowadź burzę mózgów i dogłębnie zbadaj temat.

Jeśli sądzisz, że nowe techniki marketingowe są trudne do nauczenia, przypomnij sobie, że będąc dzieckiem nie znałeś tajników prowadzenia auta — za to dzisiaj prawidłowo operujesz skrzynią biegów, hamujesz i przyspieszasz, kiedy trzeba — i wszystko to bez większego zastanowienia. 

Dlatego w spokojniejszych momentach oglądaj filmy dla początkujących na YouTube, podczas przerw obiadowych czytaj samouczki i e-booki, podczas jazdy samochodem do pracy słuchaj podcastów na wybrany temat.

Zainwestowanie 15 minut dziennie w zgłębianie tematów takich jak reklamy Facebooka, SEO lub content marketing sprawi, że bardzo szybko rozbudujesz swoją wiedzę.

Jeśli czujesz, że daną technikę marketingową już rozumiesz, nadchodzi czas na…

Krok 2: Testowanie

Zdobywanie nowych kwalifikacji ma sens, gdy są one stosowane w praktyce. Ostatecznie znajomość kodeksu drogowego jest ważna, ale nie zastąpi ona prawdziwej jazdy samochodem.

Bez względu na to, którą technikę marketingową wybierzesz, trzeba ją wypróbować. Odważ się, uruchom silnik i ruszaj w drogę!

Może być to publikacja pierwszego posta na blogu, pierwsza reklama na Facebooku, pierwszy kontakt z influencerem, pierwszy post na Instagramie — pierwsze publiczne działanie wymaga największego wysiłku.

Zatem Twoja pierwsza kampania marketingowa ruszyła — czyli prowadzisz samochód. Teraz już nic Ciebie nie powstrzyma.

Krok 3: Cierpliwość

Nikt nie rodzi się mistrzem. Jednym z najważniejszych czynników pomyślnej kampanii marketingowej jest cierpliwość.

Przerwanie kampanii reklamowej, ponieważ po pierwszych dwóch godzinach nie wygenerowała sprzedaży, skasowanie posta na blogu, ponieważ tylko dwie osoby go przeczytały lub ktoś zamieścił negatywny komentarz — wszystkie te zachowania można często zaobserwować u osób po raz pierwszy mających styczność z marketingiem.

Warto zadać sobie pytanie — co w ogóle udaje się za pierwszym razem? Przygotowanie reklamy, prowadzenie auta — ba, przecież i nauka chodzenia wymaga czasu!

Zachowaj cierpliwość i obserwuj kampanię reklamową, aby stwierdzić, co działa, a co wymaga poprawek. Ucz się na błędach i unikaj ich kolejnym razem. W ten sposób będziesz udoskonalać swoje działania i po pewnym czasie opracujesz przynoszące zysk reklamy, ponieważ będziesz już wiedzieć dokładnie, w czym rzecz.

A wszystko to dzięki 15 minutom dziennie.

Krok 4: Cele i gratyfikacja

Wyznacz cele — małe i duże. 10 000 nowych adresów e-mail, stopa konwersji wynosząca 20 proc. lub 10 razy wyższy ROI to cele bardzo ambitne (choć i takie trzeba wyznaczać).

Jednak na początku zbyt wysoko ustawiona poprzeczka nie jest motywująca — a wręcz przeciwnie. O wiele skuteczniejsze jest wyznaczenie mniejszych celów (pośrednich), których osiągniecie jest w Twoim zasięgu:

  • 100 nowych adresów e-mail, potem 200…
  • stopa konwersji 2 proc., potem 2,5 proc…
  • dodatni ROI, potem jego podwojenie…

Korzystając z celów pośrednich, będziesz mieć poczucie progresu i faktycznych osiągnięć zamiast ścigania nieosiągalnych zamierzeń i utraty motywacji.

Realizacja celów pośrednich powinna wiązać się z pewną gratyfikacją, np. dłuższą przerwą obiadową, kawałkiem ciasta, wcześniejszym wyjściem do domu lub z czymś innym, co sprawi przyjemność.

Krok 5: Przyspieszenie i odkrywanie nowych terenów

Jedziesz już od pewnego czasu, wprawdzie nadal tylko 15 minut dziennie, ale odbywa się to coraz sprawniej.

Twoje reklamy regularnie generują sprzedaż, stopa konwersji rośnie i każdego dnia gromadzisz nowe adresy e-mail. Twoja taktyka marketingowa sprawdziła się — gratulujemy!

Teraz masz trzy możliwości:

  1. Możesz wrzucić najwyższy bieg i zainwestować większy budżet w dającą efekty strategię marketingową oraz dalej ją optymalizować, aby maksymalizować obrót i pozostawić w tyle konkurentów.
  2. Możesz zrezygnować z kierowania i wyszukać kierowcę, który dociśnie gaz do dechy. Zatem zdecyduj, czy zatrudnisz doświadczonego marketera lub samodzielnie przeszkolisz adepta technik marketingowych. Wiesz, jak to działa, więc możesz przekazać określone zadania i nadal cieszyć się rosnącą sprzedażą.
  3. Nic nie zmieniasz. Dbasz o swoje kampanie marketingowe przy minimalnym nakładzie czasu, generujesz obrót i masz więcej czasu na nowości.

Nieważne, czy zdecydujesz się na opcję numer trzy, dwa czy nawet opcję numer jeden: odkrywanie nowych dróg będzie zawsze istotnym czynnikiem, który zadecyduje o tym, czy sklep będzie z powodzeniem funkcjonował także w przyszłości.

Jeśli marketing działa bez większej aktywności z Twojej strony, możesz odważniej wypróbowywać kolejne rozwiązania, których nie wypróbowali (jeszcze) Twoi konkurenci. Jesteś w tej luksusowej sytuacji, że możesz opracować i przetestować nowe strategie marketingowe.

Ten luksus oznacza, że staniesz się innowatorem w swoim segmencie — innowatorem, który wdroży nowe podejście marketingowe zanim jeszcze rywale pomyślą lub usłyszą o nim. W ten sposób zapewnisz sobie „pole position” w nieustannym wyścigu z konkurencją.

A wszystko to dzięki 15 minutom dziennie poświęconym na marketing.

Poleć ten post:
KategoriaWiadomości

Dodaj komentarz