Katastrofa
Zamówiłam kanapę, do momentu dostawy wszytko fajnie, bo dostawa naprawde szybka. I tu plusy sie zakończyły, kanapa przyszła uszkodzona, uszkodzeń bylo kilka, połamany spód, uszkodzony materiał na podłokietniku, zniszczona nóżka, caly material kanapy pognieciony, jakby za malo naciągnięty. Ok, w ja szybko się nie denerwuje i jestem osobą raczej cierpliwą, złożyłam reklamację. Dostałam info ze moge dostać 200zl rabatu, oddac kanape albo wymienić na nową. Myślę sobie dobra, damy jej szanse, zamowilam wymianę. Otrzymałam maila, ze moim obowiązkiem jest ofoliowac na nowo kanape, znieść ją przed blok i czekac na kuriera, ok, mąż kupił folie, rozłożyliśmy ją i czekamy. Przyjechał kurier, dał nam nowa, zabrał starą, od razu zaczęliśmy ją otwierać, jakież było nasze zdziwienie kiedy okazało sie ze siedzisko nowej kanapy również ma dziurę, zrobiłam zdjecie i od razu zadzwoniłam na infolinię, otrzymałam info ze kurier odjechal już 47km ( skąd oni mają silniki? Z NASA?) Kurier wrócić nie chciał, po naciskach ze strony swoich przełożonych wrócił, choć jeszcze dzwonił, chcial się umawiać na inny dzień, na pozniej itd. Wymieniliśmy siedzisko z tamtej kanapy, nową oddaliśmy. Złożyliśmy kanape, zrobiłam kawę, rozmawiamy ze jakos się udało, moze przetrwa chociaz rok, bo jakosc jest tak slaba, ze ma się wrazenie jakby byla z kartonu, patrzę a podłokietnik z jednej strony uszkodzony, rece mi opadły, słabo się zrobiło, zakryłam to poduszką i udaje , że nie widzę, nie mam siły. Za kilka dni napisze zeby to zabrali, nadmucham materac zeby było na czym spać i poszukam czegoś w innej firmie. Mimo, ze dostałam- trzymajcie się krzesel- 15% rabatu na następne zakupy napewno nie skorzystam. Także jesli ktoś lubi adrenalinę, nerwy, stres i chce zobaczyć ze jeszcze są firmy które mają gdzieś klienta i jakość swoich produktow to odstapie swoj rabat.