Kupiełm 2 szafy i łóżko...
Poprzez sklep internetowy zakupiłem dwie szafy i łóżko. Łóżko jak najbardziej OK - polecam. W różnych sytuacjach nie trzeszczy - skakanie i inne zabawy dzieci i takie tam. Jednak szafy, to porażka. Sam transport był realizowany przez oddzielną firmę, która wykonał dostawę po godz. 22, w trakcie deszczu, gdzie trzeba było otworzyć karton zawierający element szklany, bo taka procedura, żeby zobaczyć, czy wszystko z danym elementem jest OK. W moim przypadku trzeba było otworzyć 3 paczki, żeby trafić na tę z elementem szklanym, bo wszystkie miały na sobie naklejkę "Uwaga ostrożnie". W sumie rozumiem procedurę, tyle, że później pan kierowca nie ma obowiązku zamknąć tych paczek, a więc klient zostaje sam, jeśli chodzi o ponowne zapakowanie paczek, by nie zamokły na deszczu, no i żeby jeszcze móc je jakoś przenieść w kolejne miejsce. (jeśli trafi się kierowca o dobrym sercu, to coś niecoś pomoże przy tym wszystkim, jednak to nie jest w żadnym razie jego obowiązek. Za to trzeba sporo dopłacić przy zamówieniu). Nie otworzyłem wszystkich paczek - i tutaj mój błąd, bo po otwarci w mieszkaniu okazało się, że dwie ściany nośne (czwarta paczka, której nie otworzył kierowca) miały trafione rogi, a więc musiały spaść na pace auta, albo kierowca przerzucał je parokrotnie, by wykopać inne dostawy. Przy rozładunku widziałem co się dzieje z tymi paczkami. gdy zwróciłem uwagę, że może trochę ostrożniej, to Pan stwierdził, że to jest tak zapakowane, że temu się nic nie stanie, a więc od przerzucania i deptania po paczkach, nic im się nie stanie. (w sumie rozumiem kierowcę i chyba sam bym tak robił jako, że to nie on pakował auto, a producent mebli, na nocnej zmianie. I tutaj wtopa, bo zamiast wrzucić wszystko klient po kliencie, czyli rozładunek po rozładunku, to wszystko było wrzucone, jak leci przez co na koniec biedny kierowca przy każdej dostawie wszystko musiał przerzucać, by znaleźć wszystkie paczki z przesyłki). Współczuję Pani, która była na końcu listy rozładunkowej...
Składanie szaf. Przyjechało 10 paczek i w ogóle nie były ponumerowane, by wiedzieć, że tutaj jest szafa nr 1, a tu nr 2, tutaj łóżko A zatem - w moim przypadku trafiło się, że musiałem otworzyć wszystkie paczki, by dopasować części do jednej szafy. Paczki miałem we wszystkich pokojach i przedpokoju. (w domu pies, trójka dzieci i żona - nie życzę tego nikomu). Instrukcja mega słaba, nie uwzględniała różnych wersji nawierceń / wersji tej samej szafy, przez co przy pierwszej szafie, po dojściu do 3, czy 4 str. musiałem wszystko rozkręcić, bo się okazało, że jednak wziąłem jeden bok nie od tej co trzeba szafy. Zamówiłem wersję z szufladami. W instrukcji szufladom był poświęcony jeden, może dwa punkty, z ogólnym przesłaniem - zamontuj szuflady. Do szuflad były szyny z domykaczem. Brak info w instrukcji. Montaż na czuja, lub szukanie w google. Na szynach brak oznaczeń, a więc google nie pomógł. Montaż torów jezdnych do drzwi przesuwnych. W instrukcji - zamontuj tory jezdne. Na szczęście komponenty przyszły w pudełku z nazwą producenta i modelem, a więc tutaj gogole już pomógł i wiedziałem jak trzeba wykonać montaż. Zakładając pałąki pod wieszaki okazało się, że są źle przycięte i bez szlifierki się nie obejdzie (wszystkie 4 szt. trzeba było dociąć, raz więcej, raz mniej). Dolne i górne szyny pod system rolkowy nienawiercone. Stosując wkręty z zestawu pojawiała się wypływka pod wkrętem przez co szyna nie przylegała do dolnej płyty i do tego chybotała się na wspomnianych wypływkach. Zatem odkręcanie i szlifowanie szyny, by zaczęła dolegać. Po zamontowaniu drzwi okazuje się, że są za długie nie mają w sobie na tyle sztywności by stać prosto, a więc wszystkie drzwi są wygięte w banan, nawet te z lustrem przez co cholernie trudno było wyregulować uchwyty rolek, bo się mijają na 0,5mm obcierając o panele ozdobne drugich drzwi. Przez to, że są krzywe i krzywo zachodzą na ściany zewnętrzne, to taśmy z włosiem maskującym mocno się wyginają i co któryś przesuw się odklejają. Trzeba podkleić czymś mocniejszym. Po montażu drzwi, kiedy już wydawało mi się, że wszystko jest w miarę wyregulowane i jakoś to wygląda okazało się, że drzwi zaczęły same jeździć - zjeżdżały się do środka szafy. Najpierw bawiłem się w dodatkową regulację, ale nic nie dało się z tym zrobić. Zacząłem oglądać szafę i wyszło, że drzwi szafy są tak ciężkie, że opierając się na dolnej płycie powodują jej wygięcie wraz z szyną, przez co drzwi zjeżdżają się do środka. Musiałem podbić dolną płytę w dwóch miejscach, żeby drzwi stały w miejscu. Skręcając drugą szafę wiedziałem już co i jak, i poszło gładko. Oczywiście po drodze trzeba było stawić czoła tym samym problemom, ale finalnie poszło znacznie szybciej. Szafy kosztowały ok. 6300 + transport. Sądziłem, że za taką cenę nabywa się produkt dobrej jakości, NIE bardzo dobrej, ale chociaż dobrej, przemyślany i z dobrą pełną instrukcją montażu. Lubisz wyzwania i niespodzianki, jesteś mega cierpliwy i wytrwały, a do tego bardzo wyrozumiały, to kup sobie szafę u tego producenta. Trzeba zaznaczyć, że możesz trafić na dobry model i wszystkie powyższe problemy mogą Cię ominąć i wtedy będziesz miał szansę napisać krótki i pozytywny komentarz po zakupowy (taki element hazardu).
PS. Panie niech wybaczą formę męską opisu, ale to w sumie głównie panowie będą się mierzyć z montażem tych produktów.